Zdrowe społeczeństwo

Zdrowe społeczeństwo Erich Fromm Jak pisze sam autor „Zdrowe społeczeństwo” to w znacznej mierze kontynuacja „Ucieczki od wolności”, tyle że w tej pracy miast tylko krytycznej analizy pojawiają się sugestie […]

Zdrowe społeczeństwo

Erich Fromm

Jak pisze sam autor „Zdrowe społeczeństwo” to w znacznej mierze kontynuacja „Ucieczki od wolności”, tyle że w tej pracy miast tylko krytycznej analizy pojawiają się sugestie dotyczące funkcjonowania zdrwego społeczeństwa. Trzeba bowiem pamiętać, że Fromm to także społecznik, jego myśl wywarła ogromny wpływ na ruch kontr-kultury, jego myśl w znacznej mierze zmieniła mieszczański stary świat. Trzeba – rozpatrując twórczość Fromma – zwłaszcza zaś ksiązki „Zdrowe społeczeństwo”, że Erich Fromm stoi na stanowisku tzw. humanizmu normatywnego, co oznacza, że opiera się na założeniu, że „istnieją poprawne i błędne , satysfakcjonujące i niesatysfakcjonujące rozwiązania problemu ludzkiego istnienia. Zdrowie psychiczne zostaje osiągnięte wtedy, gdy człowiek dojrzeje w pełni, zgodnie z cechami charakterystycznymi i prawami natury ludzkiej. Choroba psychiczna to niepowodzenie tego rozwoju”. Jak jednak ten prawidłowy rozwój osiągnąć, jak powinien prawidłowo funkcjonować człowiek, a zwłaszcza człowiek w społeczeństwi i wreszcie samo społeczeństwo? Jaki system gospodarczy najbardziej prawidłowy rozwój wspiera, a jaki ogranicza? Czy państwo lub tylko politya nacjonalistyczna ma sens? Jak rozróżnić patriotyzm od patologii nacjonalizmu, który autor nazywa naszą współczesną formą kazirodztwa, naszym bałwochwalstwem, naszą chorobą psychiczną? Jak niezwykle ważne jest dla każdej jednostki funkcjonowanie w właściwym a więc zdrowym społeczeństwie, bo zacytujmy znowu autora” „Zdrowe społeczeństwo sprzyja ludzkiej zdolności kochania bliźnich, zdolności do twórczej pracy, do rozwoju rozumu i obiektywizmu, sprzyja poczuciu siebi opartemu na doświadczeniu własnych produktywnych możliwości. Społeczeństwo niezdrowe tworzy wzajemną wrogość, nieufność, zamienia człowieka w narzędzie,, które inni wykorzystują…”